Kannabidiol kontra depresja

Depresja najczęściej kojarzy się z obniżonym nastrojem, smutkiem, płaczliwością, brakiem motywacji i chęci do działania, jesienno-zimową chandrą. Ale tak naprawdę depresja to poważna choroba, która nie mija samoistnie. Ba, często wymaga pomocy z zewnątrz, aby wyjść ze stanu, który sięga daleko dalej niż przygnębienie i apatia.

Depresja to schorzenie, które należy leczyć z uwagi na jej nawracający i przewlekły charakter. Niestety, dużą trudność sprawia postawienie właściwej diagnozy, bo często depresja “ukrywa się” pod innymi objawami somatycznymi- bezsennością, utratą apetytu, ciągłym zmęczeniem, osłabieniem pamięci i koncentracji uwagi.

Dlaczego wykrycie depresji przysparza sporych problemów? Po części wina tkwi w społecznym nastawieniu do chorób psychicznych. Często są one bagatelizowane, uznawane za niezbyt poważne, ponieważ nie powodują widocznych zmian w organizmie, tak jak ma to miejsce w przypadku schorzeń somatycznych.

Ale choroby sfery psyche silnie oddziałują na zdrowie człowieka, a ich występowanie obniża jakość życia konkretnego chorego- od problemów ze snem, poczucia winy i beznadziejności swojej sytuacji, izolowania się od innych, aż do pojawienia się  myśli samobójczych, które poprzedzają targnięcie się na swoje życie i śmierć w przypadku powodzenia takiej próby.

Nie zapominajmy o tym, że depresja to także cicha współtowarzyszka innych schorzeń często o przewlekłym charakterze, które dodatkowo znacznie ograniczają sprawność organizmu- począwszy od problemów z układem sercowo-naczyniowym, po stwardnienie rozsiane czy reumatoidalne zapalenie stawów.

Według danych statystycznych obecnie około 10% Polaków cierpi z powodu depresji. W przeważającej części są to kobiety, choć to one częściej niż Panowie zgłaszają się do lekarza z prośbą o pomoc. Niestety liczba nowych przypadków stale rośnie, a według statystyk, depresja staje się epidemią XXI wieku.

depresja 1

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) prognozuje, że w następnym dziesięcioleciu to schorzenie może być główną przyczyną niepełnosprawności i niezdolności do pracy.

Smutne statystyki dotyczą także ilości samobójstw, w latach 2013 i 2014, czyli w okresie kryzysu gospodarczego, każdego roku odbierało sobie życie ponad 6000 osób, w 2017 roku ta liczba zmalała do 5276 osób, choć to i tak prawie dwukrotnie więcej osób niż łącznie zginęło w 2017 r. w wypadkach drogowych (2 831 osób).

W zależności od konkretnego pacjenta, depresja może manifestować się różnymi objawami. Jak podają obowiązujące w Polsce wytyczne (ICD-10), muszą się one utrzymywać co najmniej przez dwa tygodnie, a należą do nich m.in.:

  • Żarłoczność lub utrata apetytu
  • Spadek zainteresowania czynnościami, które niegdyś sprawiały radość
  • Wczesne pobudki lub kłopoty z zasypianiem, bezsenność
  • Huśtawki nastroju, nadmierna drażliwość lub pobudzenie
  • Uczucia beznadziejności swojego położenia, poczucie winy
  • Apatia
  • Lęk i niepokój
  • Izolacja społeczna
  • Osłabienie pamięci, koncentracji uwagi, spadek zdolności umysłowych
  • Powolność ruchów
  • Myśli o samobójstwie

Za najniebezpieczniejszy objaw uchodzą myśli samobójcze, które mogą przerodzić się w czyny, szczególnie wtedy, gdy mamy do czynienia z osobą nadużywającą narkotyków czy alkoholu.

Dlatego psychologowie i psychiatrzy apelują o zwracanie szczególnej uwagi na wysyłane przez osoby cierpiące z powodu depresji sygnały np. w postaci wypowiedzi sugerujących chęć targnięcia się na własne życie. „Wołanie o pomoc” nigdy nie powinno być zlekceważone stwierdzeniem „weź się w garść”, ponieważ w takim momencie najważniejszym krokiem jest podjęcie leczenia u psychiatry.

Obecnie w terapii depresji stosuje się głównie leki z grupy SSRI, do których należy słynny Prozac, a w cięższych przypadkach podaje się trój- i czteropierścieniowe leki przeciwdepresyjne. Mechanizm działania tych leków oparty jest na podwyższeniu stężenia neurotransmiterów w mózgu, głównie serotoniny oraz noradrenaliny.

Ta koncepcja jest zgodna teorią ustaloną w latach 60. ubiegłego wieku, z której wynika, że niedobór neurotransmiterów jest główną przyczyną depresji. Obecnie uważa się, że etiologia tej choroby jest dużo bardziej skomplikowana i może efektem działania związków neurotoksycznych (uszkadzających komórki nerwowe) lub powstawać w wyniku znacznego ograniczenia procesów neurogenezy, czyli powstawania nowych komórek nerwowych.  Depresja może być także efektem zaburzeń w innych układach neuroprzekaźników.

Ciekawostką jest, że leki przeciwdepresyjne mogą  wywoływać efekt poprzez oddziaływanie z układem endokannabinoidowym. Receptory oraz enzymy tego układu są wszak obecne w ludzkim mózgu i biorą udział w rozwoju, różnicowaniu się i dojrzewaniu komórek nerwowych.

Warto dodać, że kannabidiol (CBD) posiada właściwości neuroprotekcyjne- ochronne na komórki nerwowe i bierze udział w ich różnicowaniu się oraz dojrzewaniu. Z kolei w 2005 r. naukowcom udało się ustalić, że kannabidiol (CBD) może wiązać się z receptorami dla serotoniny, głównie z receptorem 5-HT1A, którego pobudzenie wywołuje łagodny efekt przeciwdepresyjny, uspokajający i obniżający nadmierny lęk oraz niepokój.

Tak więc kannabidiol jest związkiem, w którym upatruje się bardzo duży potencjał w łagodzeniu objawów depresji, a coraz większa liczba badań naukowych rzeczywiście potwierdza jego skuteczność działania.


Bibliografia:

https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/24923339

https://www.psypost.org/2018/11/cannabidiol-induces-a-rapid-and-long-lasting-antidepressant-effect-in-rodent-model-of-depression-52664?utm_source=TrendMD&utm_medium=cpc&utm_campaign=PsyPost_TrendMD_0

https://www.mp.pl/pacjent/psychiatria/choroby/69882,depresja

http://statystyka.policja.pl/st/wybrane-statystyki/zamachy-samobojcze

http://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,Wypadki-drogowe-raporty-roczne.html

Foto 1 Ian Espinosa w Unsplash

Foto 2 Bryce Koebel w Unsplash