Nie tylko nasiona konopi, czyli co nieco o kiełkach z nich pozyskiwanych

Od jakiegoś czasu zapanowała moda na kiełki, które są pozyskiwane z nasion wielu roślin m.in.fasoli mung, pszenicy, słonecznika, ciecierzycy, grochu czy kukurydzy. Legalnie dostępne nasiona konopi siewnych też nie są gorsze od reszty, zresztą sami się o tym przekonajcie.

Czym właściwie są kiełki? To najwcześniejsze stadium rozwoju młodej rośliny. Nasiona mogą pozostawać przez długi okres czasu w stanie spoczynku, ale w odpowiednich warunkach temperatury i wilgotności, dochodzi do aktywacji złożonych procesów, które prowadzą do  przekształcenia się nasiona w siewkę, a ta posiada już korzonek umożliwiający zakotwiczenie w podłożu.

Dlaczego kiełki są wartościowym, łatwo przyswajalnym pokarmem?

Na to składa się wiele czynników m.in. sam proces kiełkowania powoduje rozkład niepożądanego kwasu fitynowego, który wiąże ważne dla człowieka pierwiastki m.in. magnez, wapń, a dodatkowo dzięki aktywacji wielu enzymów trawiennych dochodzi do obniżenia całkowitej zawartości tłuszczu i przekształcenia białka roślinnego w prostsze aminokwasy, co zdecydowanie ułatwia przyswajanie tych związków przez naszych organizm.

konopie

Z dietetycznego punktu widzenia, kiełki należą do produktów alkalizujących (zasadowych), stąd ich spożywanie może wspomagać utrzymanie prawidłowej równowagi kwasowo-zasadowej. Niektórzy uważają, że żywność alkaliczna zmniejsza także stan zapalny toczący się w organizmie człowieka, a warto nadmienić, że kiełki konopi siewnych są bogate w przeciwzapalny kwas ɣ-linolenowy (GLA). Sam proces kiełkowania zwiększa jego zawartość w kiełkach o 30% w porównaniu do nasion.

W niektórych odmianach konopi kiełkowanie sprzyja powstawaniu prenylowanych flawonoidów, takich jak kannaflawiny, kannaspireny i kannipreny, które normalnie występują w liściach oraz kwiatach konopi, a nie w nasionach.

Flawonoidy są związkami produkowanymi przez rośliny w celu ochrony przed stresem oksydacyjnym, patogenami i niekorzystnymi czynnikami środowiska, m.in. promieniowaniem UV. Skoro same flawonoidy posiadają działanie protekcyjne, nie dziwi więc dlaczego dostarczone wraz z żywnością wykazują właściwości antyoksydacyjne, przeciwzapalne i przeciwnowotworowe w organizmie człowieka.

Naukowcy utrzymują, że konopie produkują około 20 różnych flawonoidów. Część z tych związków występuje powszechnie również w innych roślinach ( np. apigenina, kemferol lub kwercetyna), a inne są unikatowe dla konopi- należą do nich kannaflawiny. Ich działanie przeciwzapalne zostało stwierdzone już w 1985 r., a skuteczność w hamowaniu tworzenia się mediatorów (czynników) prozapalnych, takich jak prostaglandyny i leukotrieny, jest porównywalna do popularnej aspiryny (kwasu acetylosalicylowego).

Badacze sugerują, że regularne, codzienne spożywanie około 20 g świeżych kiełków konopi siewnych jest wystarczające do uzyskania odpowiednich stężeń kannaflawin, które wykazują już działanie przeciwzapalne w organizmie człowieka.

Na koniec warto dodać, że kiełki nasion konopi siewnych nie zawierają psychoaktywnych kannabinoidów, stąd są bezpiecznym produktem spożywczym i mogą być spożywane przez każdego, począwszy od dzieci przez osoby starsze aż po kobiety w ciąży.

Źródło: https://naturegoingsmart.com/cannflavin-10-facts-hemp-sprouts/